czwartek, 24 sierpnia 2017

"W linii prostej" Damien Boyd


~TYTUŁ: W linii prostej
~AUTOR: Damien Boyd
~DATA PREMIERY: 17.08.2017
~WYDAWNICTWO:
Editio Black
~OCENA: 8.0





            Promienie wczesnojesiennego słońca na skórze, uderzenie ciężkich lin w plecy, słone łzy spływające po policzku to ostatnie, co poczuł przed śmiercią. Upadek z kilkudziesięciu metrów podczas wspinaczki na High Rock nie pozostawił Jake'owi najmniejszych szans na przeżycie. Wydawać by się mogło, że to jedynie zwyczajny pech, nieszczęśliwy zbieg okoliczności, który przypadkiem trafił akurat na niego. Jednak w te wytłumaczenia nie jest w stanie uwierzyć Nick Dixon, nowy komisarz, który równocześnie w przeszłości był bliskim przyjacielem zmarłego. Doskonale znał jego zdolności wspinaczkowe, wiedział, że planował każdy, najdrobniejszy szczegół, każdy krok, i z pewnością nie popełniłby tak amatorskiego błędu. Co więc stało się tamtego dnia na High Rock? Jakie mroczne tajemnice skrywał Jake i czy Dixon'owi uda się rozwikłać prawdziwy powód jego śmierci?

 "Jedni przesuwali swoje granice, a drudzy przesuwali granice."


                  W pozycji tej prowadzona jest narracja trzecioosobowa. Trochę szkoda, bo o wiele bardziej wolę poznawać historię z perspektywy samego głównego bohatera, a przy tym zgłębiać jego emocje oraz uczucia. Jednak jeżeli o kryminał chodzi jestem w stanie przymknąć na to oko. 

                    Nick Dixon jest bohaterem dosyć trudnym do rozszyfrowania. Bez wątpienia jest bardzo pewny siebie, można by wręcz stwierdzić, że momentami bywa arogancki. Jego wieloletnie doświadczenie oraz analityczny umysł sprawiają, że zna się doskonale na tym co robi i umiejętnie wykorzystuje swoje zdolności. Nie dowiadujemy się jednak zbyt wiele o jego życiu prywatnym, poznajemy jedynie drobne fakty z przeszłości, przez co postać detektywa nabiera odrobiny tajemniczości. Jeżeli natomiast chodzi o bohaterów drugoplanowych, ciężko tak naprawdę powiedzieć coś konkretnego, gdyż żadna z postaci nie została przez Boyd'a zbytnio rozbudowana. Tworzą oni jedynie epizodyczne tło, które było niezbędne do opowiedzenia całej historii. 

               Styl autora jest prosty, nieprzekombinowany. W pozycji nie występują praktycznie żadne dłuższe opisy krajobrazu, jednak jestem w stanie to zrozumieć, gdyż książka zawiera niecałe 200 stron. Historia toczy się w odpowiednim tempie, z każdym kolejnym rozdziałem odkrywane są kolejne poszlaki dotyczące morderstwa oraz skrywane tajemnice ofiary. Ponadto poza samą  sprawą dotyczącą Jake'a prowadzony jest także poboczny wątek kryminalny, dzięki czemu nie jest to zwyczajna, jednowymiarowa opowieść. Co prawda nie jest to książka pełna napięcia i nagłych zwrotów akcji, natomiast w ciekawy sposób przedstawiona jest sama praca detektywa Dixon'a, to jak krok po kroku dąży do rozwikłania zagadki śmierci jego dawnego przyjaciela. Wszystko zaczyna nabierać jeszcze większego tempa, gdy dochodzi do kolejnego morderstwa, od tego momentu nie mogłam oderwać się od dalszej lektury, a każdą kolejną kartkę pochłaniałam z coraz to większą dociekliwością.

                    A zakończenie? Przyznam, że podczas czytania miałam jakieś swoje typy, jednak ciężko było mi w ogóle obstawić konkretną osobę, gdyż najzwyczajniej niewiele o pobocznych bohaterach wiedziałam. Natomiast takiego obrotu spraw, jakie zostały zaserwowane w ostatnich rozdziałach kompletnie się nie spodziewałam. Dwa różne morderstwa powiązane wydawać by się mogło jasnym motywem, a mimo to takie rozwiązanie nawet nie przeszło mi przez głowę. Było to naprawdę spore zaskoczenie, całe szczęście pozytywne 

                    Podsumowując jest to kryminał, który idealnie sprawdzi się w nadchodzące, chłodne jesienne wieczory. Niezbyt skomplikowana fabuła, jednak z nieszablonowym zakończeniem. Jest to zdecydowanie udany początek cyklu o komisarzu Dixonie i z wielką chęcią sięgnę po kolejne tomy. 
Za otrzymanie egzemplarza recenzenckiego serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editio Black.
 

21 komentarzy:

  1. Sam opis bardzo mnie zaintrygował, co nie zdarza się zbyt często jeśli chodzi o kryminały :) Może kiedyś dam mu szansę :)
    Pozdrawiam :)
    Jednocześnie chciałam poinformować o zmianie adresu mojego bloga. Od dziś mój blog dostępny jest pod adresem: https://czytanie-i-inne-przygody.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze przygody z kryminałami nie rozpoczęłam, może właśnie od tej książki spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem właśnie gdzieś na 100 stronie tej książki i jestem mile zaskoczona. Po tak krótkiej książce nie spodziewałam się mocno rozbudowanego kryminału, ale to co stworzył autor czyta się naprawdę przyjemnie i już nie mogę doczekać się, aby zapoznać się z tym zakończeniem.

    Pozdrawiam,
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze, lubię takie kryminały, których akcja dzieje się powoli, ale zaskakują zakończeniem! Zachęciłaś mnie i na pewno przeczytam tę książkę!

    Buziaki i zapraszam do siebie ♥
    https://sleepwithbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje się ciekawa. Z chęcią przeczytam :)

    Pozdrawiam!
    recenzje-zwyklej-czytelniczki.blosgpot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Już od dłuższego czasu czaję się na jakiś kryminał :) W ostatnim czasie zaczytuję się tylko w obyczajówkach, chyba czas najwyższy oderwać się i skosztować czegoś nowego:) Fabuła bardzo mnie zainteresowała, wydaje mi się, że ta książka będzie w sam raz na oderwanie się od rzeczywistości.

    Pozdrawiam serdecznie,
    dziennikbibliotekarki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten na początek będzie idealny! Niezbyt zagmatwany, ale intrygujący ;)

      Usuń
  7. Już nie mogę się doczekać kiedy przeczytam tę książkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomimo tego, że zazwyczaj stawiam na bardziej ambitniejsze kryminały, to czasami potrzebuję momentu przerwy od takich historii i wtedy właśnie sięgam po te, jak "W linii prostej".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, czasem takie pozycje 'na jeden wieczór' są potrzebne :)

      Usuń
  9. Zapowiada się super, ostatnio czytam coraz więcej kryminałów i thrillerów, polubiłam te mroczne klimaty :D

    pozdrawiam!
    https://sunreads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja kryminałów nie czytam, dlatego akurat nie podejmę się tej książki, ale recenzja bardzo ciekawa.
    pozdrawiam,
    polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kiedyś przekonasz się do tego gatunku :)

      Usuń
  11. Niestety kryminały to nie moja bajka :/ I tak się sobie dziwię, że zaczęłam dawać szansę thriler'om, który pewnie są dość podobne.

    Przepiękny i minimalistyczny nagłówek! :D

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  12. Dawno nie czytałam żadnego kryminału, więc dodaję książkę do swej listy ;)

    Pozdrawiam ;)
    febliki

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię kryminały ale ten chyba narazie odpuszczę :)

    Pozdrawiam Agaa
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/2017/08/50-recenzja-elita-kiera-cass.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Martwi mnie te 200 stron oraz skromne opisanie postaci pobocznych. Pomysł na historię wydaje się ciekawy, jednak czy nie o to chodzi w kryminałach, by dogłębnie wejść w psychikę bohaterów, podać czytelnikowi wiele historii, spośród których postara się on odgadnąć, który to bohater może być mordercą? Tak mi się przynajmniej wydaje, z twojego opisu, ze autor nie daje takiej szansy, odcinając czytelnika od możliwości prowadzenia własnego śledztwa. Wydaje się to specjalnym zabiegiem, by tylko, na koniec wprowadzić element zaskoczenia. W dodatku, szkoda, że książka pozbawiona jest opisów. Lubię poznawać szczegóły, opisy otoczenia, społeczności, osób, szczególnie jeśli do czynienia mam z kryminałem, a każda rzecz może mieć znacznie. Raczej sobie odpuszczę ten kryminał :)

    Pozdrawiam, dziewczyna z książkami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również wolę bardziej zawiłe kryminały, w których autor daje szansę na samodzielną analizę ukrytych tropów ;) Jednak raz na jakiś czas lubię sięgnąć po lekką, przyjemną lekturę, bez konieczności zbytniego się w niej zagłębiania :)

      Usuń
  15. Nie miałam okazji jakoś słyszeć o tej książce, ale na pewno po nią sięgnę, ponieważ zapowiada się ciekawie. A jeszcze ma zakończenie takie jak lubię :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie także się podobała, choć nie miałabym nic przeciwko temu, by okazała się nieco bardziej skomplikowana :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Książkę dostałam dwa dni temu, ale na razie będzie musiała poczekać ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.