wtorek, 8 stycznia 2019

"Powietrze, którym oddycha" Brittainy C.Cherry




~TYTUŁ: Powietrze, którym oddycha 
~AUTOR: Brittainy C. Cherry   
~CYKL: Elements. Żywioły, tom I 
~TŁUMACZENIE: Katarzyna Agnieszka Dyrek 
~DATA PREMIERY: 20.07.2016 
~WYDAWNICTWO: Filia    
~OCENA: 9.0       
~LICZBA STRON: 400


           Jedna krótka chwila może zmienić nasze całe dotychczasowe życie. Dwukrotnie. 


               Elizabeth po tragicznej i niespodziewanej śmierci jej ukochanego męża stara się stopniowo wrócić do szarej, przytłaczającej ją rzeczywistości, głównie po to, by móc zapewnić córce w miarę normalne życie. Tristan z kolei po stracie dwóch najbliższych jego sercu osób nie jest w stanie w jakikolwiek sposób odnaleźć się w nowej, pozbawionej barw i pełnej bólu codzienności. Oboje szukają ukojenia, które choć na chwilę pozwoli im zapomnieć i nie zadręczać się tym, co bezpowrotnie przeminęło. Zatracając się w sobie nawzajem odnajdują odskocznię, dzięki której są zdolni przetrwać, normalnie funkcjonować. Jednak jak długo będą w stanie żyć w tym zawieszeniu, okłamując równocześnie samych siebie?  Co zrobią, gdy w końcu nadejdzie ten przełomowy moment, a na wierzch wypłyną skrywane głęboko emocje, od których tak usilnie pragnęli uciec?

"Może najbardziej kochał nasze blizny. Może najczystsza miłość wyrastała z największego bólu".



             Przygodę z twórczością Brittainy rozpoczęłam od jej dzieła "Poza rytmem", świeżo po lekturze wiedziałam, że sięgnięcie po kolejne stworzone przez nią historie jest jedynie kwestią czasu, tym razem padło na pierwszy tom cyklu Żywioły. Już teraz mogę Wam zdradzić, że naprawdę było warto. W książce tej poprowadzona została narracja pierwszoosobowa, która w literaturze kobiecej sprawdza się moim zdaniem zdecydowanie najlepiej. Pozwala ona bowiem nie tylko na bliższe poznanie głównych postaci, ale także na odkrycie kotłujących się głęboko w nich emocji oraz skrywanych fragmentów ich przeszłości. Ponadto narracja podzielona została pomiędzy dwójkę bohaterów, przez co poznajemy tę historię z różnych perspektyw, co już samo w sobie jest ogromną zaletą. Cherry wykreowała barwne, autentyczne postaci niosące swój własny bagaż życiowych doświadczeń, który odcisnął na nich trwałe piętno. Z pewnością nie są idealni - popełniają błędy, czasami zatracają samych siebie, ale to właśnie te mankamenty czynią ich jeszcze bardziej realnymi, zwyczajnie ludzkimi. 


              Wprost uwielbiam pióro Brittainy, jej niesamowicie lekki, przystępny w odbiorze styl, który zachwyca już od pierwszej strony. Po pozycję tę sięgnęłam w okresie przedświątecznej gorączki z zamiarem przeczytania zaledwie kilku rozdziałów. Ostatecznie skończyło się na wyciętym z życia wieczorze, podczas którego wstawałam z kanapy jedynie po kubek gorącej herbaty - po prostu całkowicie przepadłam w tej historii. Historii będącej idealnym przykładem, iż romans nie musi być przesiąknięty namiętnymi erotycznymi uniesieniami, licznymi scenami niepohamowanej zazdrości, a głównym bohaterem wcale nie musi być pewny siebie kobieciarz, który jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmienia się dla kolejnej szarej myszki. Autorka w piękny sposób przełamała utarte, powielane wielokrotnie w tym gatunku schematy, tworząc niezwykle dojrzałą, przepełnioną całą gamą skrajnych emocji, niebanalną opowieść. Opowieść o dwójce zagubionych ludzi, którzy wzajemnie pomagają sobie odnaleźć samych siebie, którzy dają sobie nadzieję na lepsze jutro. "Powietrze, którym oddycha" zwyczajnie mnie oczarowała - dajcie jej szansę, a na pewno nie pożałujecie. 


Za egzemplarz pięknie dziękuję Księgarni Gandalf
 


7 komentarzy:

  1. Kiedyś bardzo chciałam przeczytać tę serię, ale mi się nie udało do tej pory. Muszę to nadrobić, bo przyznam szczerze, że trochę o niej zapomniałam. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa recenzja. Z chęcią tę książkę przeczytam :) Pozdrawiam :) www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, nie czytam romansideł. Ale jeśli nie jest to schematyczna książka i znajdę ją któregoś razu w bibliotece możliwą do wypożyczenia może się skusze. Szczególnie, że Pan na okładce wygląda zachęcająco. Ubrany, włos w nieładzie i broda. A nie w kółko rozebrani faceci, napakowani jak lodówki przed świętami z wyrazem pustki na twarzach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam tę serię! Chociaż jeśli mam być szczera, wszystkie zlewają mi się w całość, bo czytałam je dawno, dawno temu. No ale to Brittainy C. Cherry, po jej książki sięgam zawsze i wszędzie :D

    weronikarecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam dawno temu, dobrze wspominam. :)

    Pozdrawiam serdecznie ♥♥
    Nie oceniam po okładkach

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż mam ochotę odświeżyć sobie tę historię <3 Uwielbiam każdą książkę tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba muszę bliżej przyjrzeć się tej Autorce...

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.